Od dłuższego czasu udział inwestorów zagranicznych w obrotach na GPW rośnie. Wielu ekspertów uważa to za objaw słabości naszej giełdy. Jak się okazuje niesłusznie bo im większy udział inwestorów zagranicznych w akcjonariatach spółek giełdowych, tym większe korzyści dla rynku – wynika z badania naukowców z Imperial College Business School w Londynie.
Wojna w Ukrainie tylko nasiliła tę tendencję. Dlatego w tej chwili już 53 proc. inwestorów chce zbliżenia łańcuchów dostaw do miejsca sprzedaży produktu lub usługi, a 43 proc. spodziewa się powrotu produkcji i usług na rynek krajowy – wynika z badania firmy doradczej EY. Na tym trendzie może skorzystać Europa, w tym również
Z badań wynika, że 97 proc. zagranicznych inwestorów obecnych w Polsce chciałoby ulokować tu kolejne projekty. Przyczyniają się do tego dostępność wykwalifikowanej kadry i stabilność ekonomiczno-gospodarcza. Potwierdza to coraz wyższa pozycja Polski w rankingu inwestycyjnym Doing Business Banku Świa
zagraniczne inwestycje bezpoŚrednie w polsce - zachowania inwestorÓw zagranicznych i zachowania przedsiĘbiorstw krajowych. marian gorynia. 2000.
Jesteśmy również jednym z europejskich liderów w branży nowoczesnych usług dla biznesu. – Miniony rok był rekordowy dla inwestycji w Polsce, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Nakłady inwestycyjne wzrosły ponaddwukrotnie do 1,7 mld euro, a dzięki inwestycjom powstanie ponad 16 tys. miejsc pracy.
Głównie w Ministerstwie Finansów, ale także w Ministerstwie Rozwoju. Ogólnie w 2021 roku planowane jest wprowadzenie ponad 20 zmian w przepisach. Wśród mają być przepisy specjalnie dla inwestorów zagranicznych, aby stworzyć im lepsze warunki prowadzenia biznesu i zachęcić do realizacji nowych projektów w Polsce.
. Z badań wynika, że 97 proc. zagranicznych inwestorów obecnych w Polsce chciałoby ulokować tu kolejne projekty. Przyczyniają się do tego dostępność wykwalifikowanej kadry i stabilność ekonomiczno-gospodarcza. Potwierdza to coraz wyższa pozycja Polski w rankingu inwestycyjnym Doing Business Banku Światowego. Komisja Europejska szacuje, że polskie PKB urośnie w tym roku o 3,2 proc. Na tle rosnącej niepewności politycznej i gospodarczej w Europie, Polska wciąż wypada bardzo atrakcyjnie w oczach zagranicznych inwestorów i przyciąga rekordową liczbę projektów. – Przed Europą stoi wiele wyzwań, zarówno na froncie ekonomicznym, jak i politycznym. W ostatnim czasie mieliśmy kilka nieprzewidzianych zdarzeń. Jednym z nich był wynik referendum w Wielkiej Brytanii. Decyzja Brytyjczyków o opuszczeniu Unii Europejskiej była dużym zaskoczeniem, ale mamy nadzieję, że brexit nie zachwieje ani europejską, ani brytyjską gospodarką – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Peter Mather, wiceprezes koncernu BP Group na region Europy. Jak wynika z prognoz Komisji Europejskiej, po raz pierwszy od niemal dziesięciu lat gospodarka wszystkich państw członkowskich UE będzie w najbliższym czasie stabilnie rosła. Listopadowe prognozy zakładały, że w tym roku wzrost gospodarczy w strefie euro wyniesie 1,5 proc., natomiast w 2018 roku sięgnie 1,7 proc. Komisja Europejska zrewidowała jednak te prognozy, zakładając, że wzrost w obu przypadkach będzie większy o 0,1 pkt proc. w stosunku do pierwotnych założeń (czyli 1,6 proc. w 2017 roku oraz 1,8 proc. w 2018 roku). Prognozy na nadchodzące lata są jednak obarczone większym niż zwykle ryzykiem. Wiąże się to z niepewną sytuacją polityczną. Europa wciąż boryka się ze skutkami kryzysu finansowego, na co dodatkowo nałożył się kryzys migracyjny. Zmiana na fotelu prezydenckim w USA wywołała niepewność na rynkach i postawiła pod znakiem zapytania przyszłość wymiany handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Dodatkowo we Francji i Holandii, które są filarami zjednoczonej UE, odbędą się w tym roku wybory, w których duże szanse mają eurosceptyczne ugrupowania. Stabilnością Wspólnoty mocno zachwiało też czerwcowe referendum dotyczące brexitu. – Najbliższe lata, kiedy Brytyjczycy będą negocjować warunki wyjścia z Unii, bez wątpienia będą trudnym okresem dla całej Europy – przewiduje Peter Mather. Na tym tle wiceprezes koncernu BP na Europę dobrze ocenia perspektywy rozwoju i atrakcyjność inwestycyjną polskiej gospodarki. Polska jest jednym z niewielu państw członkowskich Unii, które od kilku lat utrzymują wzrost gospodarczy. – Na szczęście polska gospodarka stabilnie rośnie, i to od wielu lat. Jest to jeden z najszybciej rozwijających się krajów europejskich i myślę, że utrzyma swoją silną pozycję w Europie – mówi Peter Mather. W 2016 roku wzrost PKB w kraju sięgnął 2,8 proc. i był niższy od oczekiwań głównie za sprawą niskich inwestycji. Komisja Europejska jednak prognozuje, że w tym oraz w przyszłym roku wzrośnie wykorzystanie unijnych funduszy i nastąpi odbicie w inwestycjach publicznych. Więcej inwestować będzie również sektor prywatny. Zgodnie z prognozą KE polskie PKB ma w tym roku wzrosnąć o 3,2 proc. Natomiast Bank Światowy prognozuje w bieżącym roku wzrost gospodarczy na poziomie 3,1 proc. – Polska ma stabilną gospodarkę i stabilny system polityczny. Jej zaletą są też pracowite i dobrze wykształcone kadry. Stopa bezrobocia jest relatywnie niska, a wzrost PKB należy do najwyższych w Europie. To wszystko sprawia, że Polska jest wciąż dobrym miejscem do inwestowania – ocenia Peter Mather. W najnowszym raporcie „Doing Business 2017” Banku Światowego Polska awansowała na 24. pozycję (na 190) w gronie państw, które najbardziej sprzyjają prowadzeniu biznesu. Atutem jest wykwalifikowana kadra, wydajność i relatywnie niskie koszty pracy, wielkość rynku i stabilność ekonomiczno-gospodarcza. Istotna jest również duża dostępność gruntów inwestycyjnych i coraz lepsza infrastruktura. Aby poprawić otoczenie inwestycyjne, rząd powinien jednak uprościć płacenie podatków, dochodzenie roszczeń i zakładanie spółki. Te procesy są w Polsce bardziej czasochłonne niż w innych krajach UE. Zdecydowana większość zagranicznych inwestorów deklaruje chęć ponownych inwestycji na polskim rynku. Z badania przeprowadzonego przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych we współpracy z Grant Thornton oraz bankiem HSBC wynika, że 97 proc. ponownie ulokowałoby inwestycję w Polsce pomimo minusów takich jak duża zmienność i niejasność przepisów prawnych, skomplikowany system podatkowy czy biurokracja. Dobry klimat inwestycyjny w Polsce potwierdzają również ubiegłoroczne statystyki PAIiIZ, z których wynika, że wysokość ubiegłorocznych nakładów była rekordowa i przekroczyła 1,74 mld euro. Jednym z liderów inwestycji była branża motoryzacyjna. Wiceprezes BP Group na region Europy podkreśla, że paliwowy koncern wciąż widzi dla siebie duże możliwości rozwoju i inwestowania na polskim rynku. – BP jest obecne na polskim rynku od 25 lat. Mamy tu ponad 520 stacji i zatrudniamy 3,5 tysiąca pracowników. Rozwój firmy świadczy o naszym entuzjastycznym nastawieniu do polskiej gospodarki i tempa, w jakim ona rośnie – mówi Peter Mather. W ciągu ćwierćwiecza swojej obecności w Polsce koncern BP zainwestował przeszło 1,5 mld dolarów. Firma zamierza w kolejnym okresie otwierać średnio 30 nowych stacji rocznie i zwiększać zatrudnienie.
Pandemiczne zakłócenia w łańcuchach dostaw i drastyczny wzrost kosztów transportu międzynarodowego spowodowały, że wśród firm mocno wzrosło zainteresowanie outsourcowaniem procesów i usług do krajów zbliżonych geograficznie zamiast do odległej Azji. Wojna w Ukrainie tylko nasiliła tę tendencję. Dlatego w tej chwili już 53 proc. inwestorów chce zbliżenia łańcuchów dostaw do miejsca sprzedaży produktu lub usługi, a 43 proc. spodziewa się powrotu produkcji i usług na rynek krajowy – wynika z badania firmy doradczej EY. Na tym trendzie może skorzystać Europa, w tym również Polska, która nadal przyciąga najwięcej bezpośrednich inwestycji zagranicznych w regionie CEE. Pandemia i wojna weryfikują plany inwestorów – Wydarzenia takie jak pandemia, a teraz rosyjska agresja na Ukrainę, wzbudzają pewną ostrożność u inwestorów zagranicznych. Z drugiej strony są dobrą okazją, żeby zweryfikować swoje plany inwestycyjne. Już jakiś czas temu zauważyliśmy, że łańcuchy dostaw się skracają i część produkcji przenosi się z Azji do krajów europejskich, w tym też do Polski – mówi agencji Newseria Biznes Zofia Kilian z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Jak wynika z raportu firmy doradczej EY, w 2020 roku bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) w Europie spadły o 13 proc. Był to efekt pandemii, która spowodowała, że inwestorzy wstrzymywali się z decyzjami. Jednak w ubiegłym roku ogłosili już prawie 5,9 tys. planowanych bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Europie, co oznacza 5-proc. wzrost. Analitycy wskazują, że inwestorzy wciąż chętnie wybierają Stary Kontynent, mimo że popandemiczne odbicie w gospodarce okazało się wolniejsze, niż oczekiwano, a działające w Europie firmy odczuwają skutki wojny w Ukrainie w postaci sankcji czy rosnących kosztów towarów i energii. Inwestorzy wolą kraje położone daleko od wojny Raport EY („Atrakcyjność inwestycyjna Europy 2022”) pokazuje też, że beneficjentami tendencji do skracania łańcuchów dostaw, nearshoringu (zbliżania zakładu produkcyjnego do miejsca sprzedaży produktu lub usługi) i reshoringu (lokowania działalności z powrotem w kraju pochodzenia) są w tej chwili raczej kraje Południa niż region CEE. Wynika to z bliskości granic z Ukrainą i Rosją, co przekłada się na ograniczone zaufanie inwestorów. Między innymi dlatego największe ich rzesze przyciąga obecnie Francja, gdzie zaplanowano ponad 1,2 tys. BIZ-ów, czyli o 24 proc. więcej rok do roku. Zdecydowanie największy wzrost odnotowały jednak Włochy (o 83 proc. r/r) oraz Portugalia (o 30 proc. r/r). Polska uplasowała się wysoko, na dziewiątej pozycji, i nadal przyciąga najwięcej inwestycji zagranicznych w regionie CEE. Z danych EY wynika, że w 2021 roku inwestorzy zadeklarowali przeprowadzenie w Polsce 193 BIZ-ów. To o 12 proc. mniej niż rok wcześniej, choć nadal zdecydowanie wyprzedzamy pozostałe kraje regionu. Plusem jest również to, że nowe inwestycje mają przynieść aż 21 tys. miejsc pracy. To ponad czterokrotnie więcej niż w 2020 roku i blisko wyników z 2018 roku, kiedy inwestorzy deklarowali utworzenie w Polsce 22 tys. nowych miejsc pracy w 272 inwestycjach. – Jednym z ważnych czynników, który buduje atrakcyjność inwestycyjną Polski, jest różnego rodzaju pomoc publiczna. To Polska Strefa Inwestycji, w ramach której można uzyskać zwolnienie z podatku dochodowego czy grant rządowy, przyznawany na podstawie Programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej. Te dwa instrumenty wzbudzają największe zainteresowanie – mówi Zofia Kilian. Jak poinformowało Ministerstwo Rozwoju i Technologii, przedsiębiorcy, którzy w ubiegłym roku uzyskali granty w ramach tego programu, zobowiązali się do zainwestowania w Polsce łącznie prawie 11,4 mld zł i stworzenia 3,5 tys. nowych miejsc pracy, z czego ponad 1,6 tys. dla osób z wyższym wykształceniem. 2021 rok był najlepszym okresem w historii programu, głównie dzięki preferencyjnym warunkom, które zaproponowano w marcu 2021 roku. – W ramach programu grantowego dla wsparcia inwestycji szykują się pewne zmiany. W najbliższych miesiącach zostanie wprowadzona nowelizacja. Jeszcze nie do końca można mówić o szczegółach, ale niedługo będzie można zapoznać się z projektem – mówi ekspertka PAIH. Jak podkreśla, agencja zapewnia wsparcie inwestorom na każdym etapie procesu inwestycyjnego, pomaga im w podjęciu decyzji dotyczącej lokalizacji i ułatwia kontakty z władzami lokalnymi czy potencjalnymi partnerami. PAIH doradzi również w kwestii możliwości uzyskania pomocy publicznej. Ubiegły rok okazał się rekordowy dla agencji. Przy jej wsparciu zagraniczne firmy zainwestowały w Polsce ponad 3,5 mld euro, o 700 mln więcej niż w najlepszym 2019 roku. Nowe inwestycje przyniosą blisko 18 tys. nowych miejsc pracy. Wśród największych inwestorów pod względem nakładów finansowych były Korea Południowa, Niemcy i USA. Polska w dalszym ciągu atrakcyjna dla inwestorów – Atrakcyjność Polski na rynkach międzynarodowych zdecydowanie buduje również wysoko wykwalifikowana kadra, tereny inwestycyjne i dobrze przygotowana infrastruktura – wymienia Zofia Kilian. – Warto tu wspomnieć o specjalnych programach, które są odpowiedzią na zmieniającą się sytuację u naszych wschodnich sąsiadów. I nie mówię tu tylko o wojnie w Ukrainie, ale też o sytuacji w Białorusi. W reakcji na nie został uruchomiony program Poland. Business Harbour, który ułatwia ścieżkę wizową dla obywateli takich krajów jak Białoruś, Ukraina, Gruzja, Mołdawia i Rosja, umożliwiając łatwiejszy start i rozpoczęcie pracy w Polsce. Jest to program skierowany szczególnie do specjalistów IT. Polska Agencja Inwestycji i Handlu przyciągnęła w 2021 roku 96 inwestycji zagranicznych, w tym 37 z Białorusi, co świadczy o sukcesie programu Poland. Business Harbour. Obejmuje on trzy ścieżki udziału: dla specjalistów IT, start-upów i dojrzałych firm. Program powstał we wrześniu 2020 roku jako odpowiedź na sytuację w Białorusi i konieczność zapewnienia bezpiecznego schronienia i szansy rozwoju prężnie funkcjonującej dotychczas białoruskiej branży IT, ale rozszerzono go także na inne kraje wschodnie: Armenię, Azerbejdżan, Gruzję, Rosję i Ukrainę.
Od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej inwestycje zagraniczne przekroczyły już pół biliona złotych. Najwięcej na polskim rynku inwestują Niemcy, Francja, Hiszpania i Wielka Brytania, w ramach usług – głównie w handlu, a wśród sektorów przemysłowych – głównie w właśnie branże w największym stopniu odczułyby odpływ kapitału zagranicznego w przypadku potencjalnego, globalnego kryzysu. Choć Polska wciąż jest atrakcyjna dla zagranicznych inwestorów, to źródłem zagrożenia pozostaje gospodarka europejska – 10 lat od wybuchu ostatniego kryzysu wiele problemów nadal nie zostało rozwiązanych, a niestabilna sytuacja polityczna w Europie ryzyko to powiększa. – Poziom inwestycji zagranicznych w najbliższych latach będzie uzależniony od tego, jak będą rozwiązywane ekonomiczne problemy w poszczególnych gospodarkach unijnych, czy Unia Europejska zachowa obecny kształt, czy podzieli się na Europę dwóch prędkości i czy Polska znajdzie się w tej wolniejszej grupie. Zrealizowanie się chociaż części zagrożeń, jakie przedstawiliśmy w raporcie, może przynieść odczuwalne zawirowania w napływie środków do Polski, może nie od razu, ale z pewnością w kolejnych latach. Zwłaszcza, że aż 60 proc. bezpośrednich inwestycji zagranicznych to reinwestowane zyski – łatwo takie inwestycje wstrzymać – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Katarzyna Piętka-Kosińska, ekonomistka firmy doradczej Deloitte. Z obliczeń przedstawionych w raporcie „Kierunki 2017. Negatywne szoki gospodarcze. Stress-testy polskiej gospodarki w 2017 roku”, przygotowanym przez ekspertów banku DNB i Deloitte, wynika, że do Polski napływa rocznie około 40 mld zł w formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Od wejścia Polski do Unii Europejskiej ta kwota przekroczyła 501 mld zł, co stanowi równowartość 15 proc. całości nakładów inwestycyjnych w gospodarce. Inwestycje zagraniczne pochodzą niemal wyłącznie z państw unijnych (w 96 proc.) i znacznie przewyższają środki z rozwojowych funduszy europejskich, które Polska zaabsorbowała od początku swojego członkostwa we Wspólnocie. – Najwięcej zainwestowały w Polsce Niemcy i Francja, więc kryzys w tych krajach najmocniej przełożyłby się na spadek inwestycji zagranicznych. W ciągu ostatnich kilku lat zauważyliśmy też zwiększoną aktywność inwestycyjną Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, więc inwestycje tych państw również byłyby zagrożone w sytuacji wystąpienia w nich problemów ekonomicznych – mówi Marcin Prusak. – Większość funduszy płynie do nas z Unii Europejskiej. Globalne mocarstwa, takie jak Stany Zjednoczone czy Chiny, są w inwestycjach zagranicznych w zasadzie nieobecne. Główni inwestorzy to Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Hiszpania – potwierdza Katarzyna Piętka-Kosińska. Jak wynika z raportu Deloitte i DNB, analizowane branże polskiej gospodarki są dziś w większości bardziej odporne na kryzys gospodarczy niż w 2008 roku. Jednak potencjalny kryzys w Europie mocno uderzyłby w wymianę handlową z innymi krajami i bezpośrednie inwestycje zagraniczne. – W niektórych sektorach gospodarki jesteśmy obecnie dwukrotnie bardziej odporni na kryzys niż jeszcze kilka lat temu. Jednak sytuacje kryzysowe w Europie miałyby przełożenie na nasz rynek. Ucierpiałby eksport, głównie na skutek zmniejszenia popytu na towary produkowane w Polsce. Drugi zagrożony obszar to bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej te inwestycje sięgnęły prawie 0,5 bln zł – mówi Marcin Prusak, członek zarządu do spraw bankowości korporacyjnej Banku DNB. Napływ inwestycji zagranicznych dotychczas był największy w sektorze usług (63 proc. ogółu), zwłaszcza w handlu (16 proc.) oraz w działalności finansowej i ubezpieczeniowej (11 proc.). Warto zauważyć, że napływ inwestycji zagranicznych do przemysłu wytwórczego sięga 26 proc., głównie do branży motoryzacyjnej (9 proc., tj. 19 mld zł w latach 2010–2015). Zatem w przypadku kolejnego globalnego kryzysu wyhamowanie napływu i/lub odpływ kapitału zagranicznego branże te mogłyby odczuć w największym stopniu. – W ostatnich latach inwestycje zagraniczne były lokowane w dwóch dużych obszarach sektorowych. Dwie trzecie przypadło na sektor usługowy, natomiast jedna czwarta na przemysł wytwórczy, w tym branżę motoryzacyjną. W obszarze usług mówimy o następujących sektorach: usługi finansowe, informacja i komunikacja oraz obsługa rynku nieruchomości. Te branże ucierpiałyby najmocniej w razie potencjalnego kryzysu – mówi Marcin Prusak. Eksperci podkreślają, że prognozy ekonomiczne dla Polski na 2017 rok są pozytywne. Spodziewane jest przyspieszenie wzrostu gospodarczego, a Polska Agencja Inwestycji i Handlu oczekuje zwiększonego napływu inwestycji zagranicznych do Polski. Ryzyko stwarzają jednak nierozwiązane problemy gospodarcze pomimo upłynięcia 10 lat od ostatniego kryzysu, na co nakłada się niestabilna sytuacja polityczna na scenie europejskiej i globalnej. – Przeanalizowaliśmy ryzyka ekonomiczne i polityczne, które mogą mieć przełożenie na Polskę. Jest ich naprawdę wiele, na skalę niespotykaną w porównaniu z poprzednimi latami. W wielu krajach powolny wzrost gospodarczy czy ogromny dług publiczny i ryzyko pułapki deficyt-dług w kontekście rosnących stóp procentowych za oceanem. Do tego utrzymujące się chociażby we Włoszech ryzyko sektora bankowego czy kryzys migracyjny w wyniku demograficznej presji w krajach rozwijających się i politycznych napięć w regionie. Po brexicie coraz częściej mówi się o Europie dwóch prędkości. Zbliżają się wybory prezydenckie we Francji i parlamentarne w Niemczech, które zadecydują o przyszłym kształcie Unii Europejskiej – mówi Katarzyna Piętka-Kosińska. Ekonomiści Deloitte i DNB ocenili, że największe ryzyko wystąpienia kolejnego kryzysu ekonomicznego wśród analizowanych krajów dotyczy Włoch i Hiszpanii. O ile napływ włoskich inwestycji zagranicznych do Polski sięga maksymalnie 3 proc., o tyle Hiszpania jest jednym z głównych inwestorów. Dlatego zawirowania na tamtejszych rynkach miałyby również przełożenie na sytuację gospodarczą w Polsce. Jednocześnie autorzy raportu „Kierunki 2017. Negatywne szoki gospodarcze. Stress-testy polskiej gospodarki w 2017 roku” podkreślają, że Polska pomimo tych zagrożeń pozostaje atrakcyjna dla inwestorów zagranicznych. – Polska ma stabilny udział w światowych inwestycjach zagranicznych i jest zdecydowanym liderem na tle nowych krajów członkowskich Unii Europejskiej. Napływ inwestycji jest ponaddwukrotnie większy niż do Czech czy na Słowację. Wynika to z faktu, że jesteśmy dużą gospodarką, która może efektywnie wykorzystać napływ znaczących środków finansowych – mówi Katarzyna Piętka-Kosińska
Polska atrakcyjna dla szwajcarskich inwestorów. Nie jesteśmy już montownią 21 lutego 2018, 15:14. 2 min czytania Polska wciąż atrakcyjna dla szwajcarskich inwestorów. Z kraju Helwetów w ciągu ostatnich dwudziestu lat, w ramach Bezpośrednich Inwestycji Zagranicznych napłynęło do Polski ok. 17,5 mld zł. Szwajcarskie firmy zatrudniają w Polsce 35 tys. osób, a jak podkreślają ich menedżerowie - Polska nie jest już krajem taniej siły roboczej. Szwajcarskie firmy zainwestowały ok. 17,5 mld zł | Foto: Shutterstock Z raportu "Współpraca, wzrost, innowacje. 20 lat inwestycji szwajcarskich w Polsce” przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte we współpracy z Polsko-Szwajcarską Izbą Gospodarczą wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat eksport Polski do Szwajcarii zwiększył się ponad dziewięciokrotnie. Polska nie jest już tylko montownią dla zagranicznych firm, ale coraz częściej, polskie oddziały odpowiadają też za rozwój innowacyjnych technologii. | Deloitte Szwajcarskie firmy w Polsce Do tej pory szwajcarskie firmy ulokowały w Polsce około 17,5 mld zł. Szwajcaria jest drugim po Stanach Zjednoczonych, największym inwestorem zagranicznym w Polsce, który nie jest członkiem Unii Europejskiej. Nad Wisłą działają takie firmy jak: Roche (branża farmaceutyczna), Stadler (transport) oraz wiele innych z branży spożywczej, konsultingowej, telekomunikacyjnej itp. - Jednym z wiodących sektorów, który rozwija innowacje w Polsce, jest biomedycyna. W Roche wiemy, że nie ma innowacji bez konsekwentnych nakładów na badania i rozwój. Dlatego tylko w ciągu ostatnich dwóch lat nasze inwestycje w Polsce w obszar badań wyniosły ponad miliard złotych – mówi Wiktor Janicki, Dyrektor Generalny Roche Polska. Polska jest atrakcyjna dla szwajcarskich inwestorów, bo w wielu sektorach gospodarki, polski rynek nie jest jeszcze nasycony. Czytaj także w BUSINESS INSIDER - Te relacje są ważne dla nas, ale też i dla samej Szwajcarii. W wielu obszarach sporo nas dzieli, ale te różnice sprawiają, że ta relacja dobrze się układa. Polska potrzebuje napływu inwestycji. Inwestorzy ze Szwajcarii szukają miejsc, w których zwroty z inwestycji będą większe - mówi Julia Patorska, Lider zespołu ds. analiz ekonomicznych Deloitte. | Deloitte Atrakcyjność inwestycyjna Polski Wielu zagranicznych inwestorów podkreśla, że argument o niskich kosztach pracy w Polsce nie był kluczowy przy podejmowaniu decyzji. - W Polsce wciąż atrakcyjne dla firm zagranicznych są niskie koszty pracownicze. My zainwestowaliśmy w Polsce, bo dla nas rynek polski jest rynkiem krajowym. Polska kolej i infrastruktura wymaga modernizacji i unowocześnienia. Stadler zaczął budowę zakładu w Siedlcach w 2007 r. W ok. 10 lat wyprodukowaliśmy ok. 400 pociagów, głównie przeznaczonych na eksport - podkreślał Christian Spichiger z firmy Stadler. W raporcie Deloitte szwajcarscy przedsiębiorcy wskazują, że atutem przemawiającym za Polską są wysokie kwalifikacje i kompetencje pracowników oraz bardzo wysoki poziom ich wykształcenia. Helweci cenią sobie również polski etos pracy: pracowitość, zaangażowanie oraz identyfikowanie się celami firmy. Ankietowani inwestorzy wskazują, że polscy pracownicy potrafią łączyć efektywność z jakością i terminowością. Jeden z przedsiębiorców dodał nawet, że nadmierne ambicje mogą być źródłem problemów. - Nie inwestujemy w Polsce ze względu na niskie koszty. Polscy pracownicy są świetnie wyedukowani i głodni sukcesu. Nasi pracownicy mają poczucie, że mają coś do udowodnienia sobie i szukają firm, w których mogliby te sukcesy zrealizować - podkreśla Wiktor Janicki, członek zarządu Roche Polska. Polska na tle Szwajcarii Ostatnie lata przyniosły dynamiczny rozwój eksportu polskich towarów do Szwajcarii. W pierwszym półroczu 2017 r. znad Wisły wysłano towary o łącznej wartości 4,24 mld zł (wzrost o 13 proc.). Nadwyżka nad importem ze Szwajcarii wyniosła w pierwszej połowie 2017 r. blisko 1,3 mld zł. Taki wynik był w dużej mierze związany z umocnieniem franka względem złotego. W 2017 r. zakończył się Szwajcarsko-Polski Program Rozwoju, w ramach którego Polska otrzymała 2 mld zł na zmniejszenie różnic rozwojowych względem rozwiniętych krajów UE. WARTO WIEDZIEĆ:
Atrakcyjność inwestycyjna Polski. Rozdział 4. Warunki i motywy podejmowania działalności przez inwestorów zagranicznych na polskim rynku Bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) są jednym z głównych czynników sprzyjających globalizacji życia gospodarczego oraz najbardziej widocznym efektem postępującej globalizacji światowej. W latach 90. gospodarki większości krajów Europy Środkowowschodniej przeszły transformację systemową, zliberalizowały przepisy regulujące funkcjonowanie inwestycji zagranicznych, a co za tym idzie otworzyły się one na rynki międzynarodowe. Otwarcie się granic tych państw, których rynek był mało nasycony produktami, a siła robocza oraz czynniki produkcji bardzo tanie, spowodowało wzmożone zainteresowanie inwestorów zagranicznych Europą Środkowowschodnią. W obszarze tego zainteresowania znalazła się również Polska, która oferowała inwestorom duży i chłonny rynek, doskonałe położenie geograficzne zapewniające bliskość rynków wschodnich oraz tanią siłę roboczą. Czynniki te przyciągnęły duże koncerny zachodnie, które lokując swój kapitał liczyły na duże zyski w przyszłości. Jednakże, z punktu widzenia atrakcyjności dla inwestorów zagranicznych, Polska w pierwszej połowie lat 90. ustępowała miejsca Czechom i Węgrom. Głównymi przeszkodami w powiększaniu wielkości inwestycji były przede wszystkim: brak stałego i spójnego systemu prawnego, niepewna sytuacja społeczno-polityczna, przestarzały system bankowy oraz brak możliwości nabywania ziemi przez cudzoziemców. Sytuacja ta wyraźnie uległa zmianie w drugiej połowie lat 90., co spowodowało, że Polska stała się liderem wśród krajów przyjmujących inwestycje zagraniczne w Europie Środkowowschodniej. Czy jako lider w przyciąganiu bezpośrednich inwestycji zagranicznych jest rzeczywiście najlepsza? Co zrobić aby przyciągnąć inwestorów zagranicznych? Dla potrzeb niniejszej publikacji przeprowadzono badanie ankietowe pt. ? ?Atrakcyjność inwestycyjna Polski dla inwestorów zagranicznych? wśród wszystkich firm z udziałem kapitału zagranicznego w Polsce. Dało ono odpowiedzi na pytania, dlaczego inwestorzy zagraniczni wybierają Polskę jako miejsce lokowania swojej działalnooci, a także, jakie czynniki są dla nich ważne lub nieważne przy podejmowaniu takiej decyzji. Ponadto, przeprowadzona analiza statystyczna atrakcyjności inwestycyjnej wszystkich krajów Europy Środkowowschodniej na podstawie dostępnych danych makroekonomicznych pokazała, które kraje są najatrakcyjniejsze dla inwestorów zagranicznych, a które muszą jeszcze wiele zrobić, aby dorównać liderom. Polska gospodarka została przeanalizowana pod względem wielu aspektów. Autorka starała się pokazać jej mocne, ale również i słabe strony. Kategorie: Ebooki i Audiobooki » Ebooki » Ekonomia, biznes Język wydania: polski ISBN: 978-83-7941-026-2 ISBN druku: 978-83-60089-40-8 Liczba stron: 79 Sposób dostarczenia produktu elektronicznego Produkty elektroniczne takie jak Ebooki czy Audiobooki są udostępniane online po opłaceniu zamówienia kartą lub przelewem na stronie Twoje konto > Biblioteka. Pliki można pobrać zazwyczaj w ciągu kilku-kilkunastu minut po uzyskaniu poprawnej autoryzacji płatności, choć w przypadku niektórych publikacji elektronicznych czas oczekiwania może być nieco dłuższy. Sprzedaż terytorialna towarów elektronicznych jest regulowana wyłącznie ograniczeniami terytorialnymi licencji konkretnych produktów. Ważne informacje techniczne Minimalne wymagania sprzętowe: procesor: architektura x86 1GHz lub odpowiedniki w pozostałych architekturach Pamięć operacyjna: 512MB Monitor i karta graficzna: zgodny ze standardem XGA, minimalna rozdzielczość 1024x768 16bit Dysk twardy: dowolny obsługujący system operacyjny z minimalnie 100MB wolnego miejsca Mysz lub inny manipulator + klawiatura Karta sieciowa/modem: umożliwiająca dostęp do sieci Internet z prędkością 512kb/s Minimalne wymagania oprogramowania: System Operacyjny: System MS Windows 95 i wyżej, Linux z MacOS 9 lub wyżej, najnowsze systemy mobilne: Android, iPhone, SymbianOS, Windows Mobile Przeglądarka internetowa: Internet Explorer 7 lub wyżej, Opera 9 i wyżej, FireFox 2 i wyżej, Chrome i wyżej, Safari 5 Przeglądarka z obsługą ciasteczek i włączoną obsługą JavaScript Zalecany plugin Flash Player w wersji lub wyżej. Informacja o formatach plików: PDF - format polecany do czytania na laptopach oraz komputerach stacjonarnych. EPUB - format pliku, który umożliwia czytanie książek elektronicznych na urządzeniach z mniejszymi ekranami (np. e-czytnik lub smartfon), dając możliwość dopasowania tekstu do wielkości urządzenia i preferencji użytkownika. MOBI - format zapisu firmy Mobipocket, który można pobrać na dowolne urządzenie elektroniczne ( Kindle) z zainstalowanym programem (np. MobiPocket Reader) pozwalającym czytać pliki MOBI. Audiobooki w formacie MP3 - format pliku, przeznaczony do odsłuchu nagrań audio. Rodzaje zabezpieczeń plików: Watermark - (znak wodny) to zaszyfrowana informacja o użytkowniku, który zakupił produkt. Dzięki temu łatwo jest zidentyfikować użytkownika, który rozpowszechnił produkt w sposób niezgodny z prawem. Ten rodzaj zabezpieczenia jest zdecydowanie bardziej przyjazny dla użytkownika, ponieważ aby otworzyć książkę zabezpieczoną Watermarkiem nie jest potrzebne konto Adobe ID oraz autoryzacja urządzenia. Brak zabezpieczenia - część oferowanych w naszym sklepie plików nie posiada zabezpieczeń. Zazwyczaj tego typu pliki można pobierać ograniczoną ilość razy, określaną przez dostawcę publikacji elektronicznych. W przypadku zbyt dużej ilości pobrań plików na stronie WWW pojawia się stosowny komunikat. Wprowadzenie 7 Rozdział 1 Rola inwestycji zagranicznych we współczesnej gospodarce 9 Formy międzynarodowej ekspansji gospodarczej 9 Ogólna charakterystyka inwestycji zagranicznych - bezpośrednie inwestycje zagraniczne i inwestycje portfelowe 15 Pojęcie inwestycji i inwestora 15 Definicje inwestycji zagranicznych 17 Formy prowadzenia działalności gospodarczej z udziałem inwestora zagranicznego 23 Rozdział 2 Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w krajach Europy Środkowowschodniej 29 Zainteresowanie inwestorów zagranicznych lokowaniem kapitału na świecie i w Europie Środkowowschodniej 29 Rozmiary i struktura inwestycji zagranicznych na świecie 33 Stan, struktura oraz tendencje zmian bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Europie Środkowowschodniej 40 Charakterystyka inwestycji zagranicznych w krajach Europy Środkowowschodniej 49 Kraje CEFTA 50 Kraje BFTA 69 Europejskie kraje Wspólnoty Niepodległych Państw 77 Pozostałe państwa Europy Środkowowschodniej 87 Rozdział 3 Znaczenie i skala bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce 91 Znaczenie bezpośrednich inwestycji zagranicznych dla Polski 91 Rozmiar i struktura bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce 98 Napływ i stan bezpośrednich inwestycji zagranicznych 98 Struktura geograficzna bezpośrednich inwestycji zagranicznych 105 Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w sektorach gospodarki 108 Struktura regionalna (terytorialna) inwestycji zagranicznych w Polsce 109 Prywatyzacja a kapitał zagraniczny w Polsce 112 Rozdział 4 Warunki i motywy podejmowania działalności przez inwestorów zagranicznych na polskim rynku 117 Warunki napływu i działalności kapitału zagranicznego w Polsce 117 Ekonomiczne uwarunkowania bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce 117 Społeczne uwarunkowania bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce 120 Polityczne uwarunkowania bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce 122 Uwarunkowania prawno-administracyjne bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce 124 Motywy inwestowania oraz bariery utrudniające inwestowanie 135 Motywy podejmowania działalności gospodarczej w Polsce 143 Cel, założenia i metodyka badań 143 Wyniki badań ankietowych 144 Rozdział 5 Ocena atrakcyjności inwestowania w krajach Europy Środkowowschodniej 159 Atrakcyjność krajów Europy Środkowowschodniej 159 Ocena atrakcyjności inwestowania w krajach Europy Środkowowschodniej - analiza własna 167 Mapa atrakcyjności i ryzyka inwestycyjnego krajów Europy Środkowowschodniej 185 Rozdział 6 Kierunki działań samorządów lokalnych sprzyjające podnoszeniu atrakcyjności inwestycyjnej Polski dla inwestorów zagranicznych 193 Atrakcyjność inwestycyjna województw 195 Oferta województw dla inwestorów zagranicznych 200 Województwo dolnośląskie 200 Województwo kujawsko-pomorskie 202 Województwo lubelskie 203 Województwo lubuskie 204 Województwo łódzkie 204 Województwo małopolskie 205 Województwo mazowieckie 206 Województwo opolskie 208 Województwo podkarpackie 209 Województwo podlaskie 209 Województwo pomorskie 210 Województwo śląskie 211 Województwo świętokrzyskie 212 Województwo warmińsko-mazurskie 213 Województwo wielkopolskie 213 Województwo zachodniopomorskie 214 Regiony polskie 216 Polityka regionalna a atrakcyjność województw i podregionów 217 Zakończenie 221 Aneks 229 Bibliografia 237
napisz z czego wynika atrakcyjność polski dla zagranicznych inwestorów